W sądzie – 5 anegdot z lat 1888-1914
Członek honorowy.
Ujętego przywódzcę szajki złodziejskiej zapytał sędzia, wskazując na jednego z rzezimieszków:
- Czy i ten należał do niecnego waszego towarzystwa?
- Nie, panie sędzio, on był tylko członkiem honorowym.
??? 1888
Nie winien.
Sędzia (do oskarżonego): Nie wstydzisz ty się? Dla nędznych 3 marek byłbyś człowieka prawie zabił?
Oskarżony: A bom ja winien, że nie miał, więcej przy sobie!
??? 1891
ŁAGODZĄCE OKOLICZNOŚCI.
Przewodniczący sądu: „Czy oskarżony może podać jakąkolwiek okoliczność mogącą przyczynić się do złagodzenia jego kary!”
Oskarżony: „Mogę, bo oto już 20 razy byłem karany, a nigdy nic nie pomogło.”
??? 1889
Skazany na powieszenie zachorował niebezpiecznie i został oddany do więziennego szpitala w celu wyleczenia. Po kilku tygodniach wyzdrowiał, a lekarz doniósł o tem sądowi następująco:
„N. N. został zupełnie wyleczony i można go bez szkody dla jego zdrowia powiesić”.
??? 1889
W SĄDZIE.
Sędzia. W roku bieżącym stajesz oskarżony już o ósmą kradzież.
Podsądny. Muszę przyznać, panie sędzio, że rok miałem wyjątkowo pomyślny.
„Encyklopedia Humoru” 1914
Uwaga: Dla części anegdot z niniejszego zbioru brak podanych dokładnych źródeł; na początku ich gromadzenia jeszcze tego nie zapisywałem.
Stare anegdoty Czytano 1 352 razy
Brak komentarzy do wpisu “W sądzie – 5 anegdot z lat 1888-1914”