Strona główna » Zwierzęta » Psy w kościele (Tarnów).

Psy w kościele (Tarnów).

Psy w kościele.
Nikt nie zaprzeczy, że one tam wcale nie są potrzebne, a przecież jak one tam często bywają! W zeszłą niedzielę w katedrze w czasie sumy, kiedy było kazanie, pies zaczął szczekać i przeszkadzał tak kaznodziei jak i słuchaczom. Było już i tak, że kiedy ksiądz zaczął mszę, młody psiak z głupoty przyskoczył do ołtarza i począł księdza szarpać za albę; a nawet nie do uwierzenia a przecież prawdą, w naszej katedrze, w święto Wniebowzięcia NMP., kiedy kaznodzieja zeszedł z ambony, wielkie psisko czarne niepostrzeżenie podążyło po tych samych stopniach, i wskoczywszy na samą krawędź straciło równowagę i spadło na dół ku wielkiemu przerażeniu kobiet w ławkach siedzących. Czy to być powinno?… a któż temu winien?… naprzód właściciele lub też lubownicy tych zwierząt, że im za sobą wszędzie biegać a nawet wchodzić dozwalają. Jeżeli zaś ogrody i inne miejsca publiczne mają to zastrzeżone, żeby tam tych nieproszonych gości nie wpuszczać, tembardziej miejsce święte, miejsce modlitwy powinno być od nich zabezpieczone.

„Pogoń” 26 listopada 1882

Zwierzęta , , , Czytano 728 razy

Brak komentarzy do wpisu “Psy w kościele (Tarnów).”

Zostaw odpowiedź

(wymagane)

(wymagany)


*