Armata na ośle

Pyszny pomysł

Zaledwie przebrzmiały wieści o nadzwyczajnych rezultatach, otrzymanych w Ameryce przez dynamitowe działa, aliści dochodzi wiadomość o nowym pomyśle, którego ojczyzną tym razem jest Anglia. W strzelnicy artyleryi pod Woolwich odbywano świeżo próby z armatami górskiemi, jak wiadomo, przewożonemi w czasie kampanii na grzbietach mułów lub osłów i ustawianemi następnie, w razie potrzeby, na daném miejscu. Otóż jeden z członków komisyi próbnéj zapragnął przekonać się, czyby armat, bez żmudnego stawiania ich na ziemi, wprost z grzbietu zwierząt użyć się nie dało. Żądanie członka, mimo ożywionego sporu, utrzymało się, przeznaczono zatém na próbę armatę, złożoną na grzbiecie osła, któréj lufa opuściła się w tył zwierzęcia. Osieł na razie zachował się najspokojniéj i bez oporu zezwolił na wycelowanie armaty. I już wszyscy pewnymi byli dobrego strzału, aliści w chwili, w któréj lont zapalono, osieł zaczął się kręcić, a następnie wierzgając, galopować po placu na wszystkie strony, wywijając morderczą częścią ciała. Tableau! Wśród obecnych powstał popłoch nie do opisania, nie zważając na kopyta ośle, co żyło pokładało się na placu z bijącem sercem, wyczekując strzału. Nareszcie strzał padł szczęśliwie, nikomu nie czyniąc krzywdy, raz na zawsze stwierdzając, że niebezpiecznie jest osłów w armaty uzbrajać.

„Kurjer Poznański” z 5 listopada 1889

Śmieszne, Technika i wynalazki, Zwierzęta , , , , , , Czytano 423 razy

Brak komentarzy do wpisu “Armata na ośle”

Zostaw odpowiedź

(wymagane)

(wymagany)


*