Strona główna » Historia i archeologia » Zakopany skarb złoty w twierdzy modlińskiej

Zakopany skarb złoty w twierdzy modlińskiej

Zakopany skarb złoty w twierdzy modlińskiej.
Wojskowość rozpoczęła już poszukiwania.

Z Warszawy donosi (Bs):

Sensacją w twierdzy Modlinie było zjawienie się w sobotę popołudniu specjalnej komisji, złożonej z zastępcy komendanta miasta Warszawy, mjr Ryszanka, adiutanta szefa gabinetu ministra spraw wojskowych kapitana Sokołowskiego i kapitana Muszkiet-Krulikowskiego oraz komendanta obwodu strzeleckiego w Janowie Lubelskim, porucznika Szczuruka, którzy z papierami w ręku czynili na forcie warszawskim twierdzy modlińskiej jakieś pomiary i poszukiwania.

Jak się okazało, por. Szczuruk w czasie służby w wojsku rosyjskim dowiedział się od jednego z później poległych żołnierzy o ukrytym w r. 1915 na kilka dni przed kapitulacją Modlina skarbie, zawierającym 6 pudów (96 kilogramów) złota w 5 i 10 rublówkach, oraz złotych medalach św. Jerzego.

Minister spraw wojskowych polecił poczynienie poszukiwań tego skarbu i w tym celu oficerowie ci w sobotę ustalili po mozolnych poszukiwaniach miejsce, oznaczone na planie literą X., gdzie ten skarb miał być zakopany.  

Na planie w tym miejscu oznaczone były niewielkie krzewy, obecnie zaś znajduje się tam kilka zaledwie wierzb. Wahania komisji śledczej, czy jest to oznaczone miejsce rozwiało świadectwo jednego z rybaków, który stwierdził, że przed 13 laty istniały tutaj drobne wikliny. Na kilka godzin przed opuszczeniem twierdzy spędzono w to miejsce setki koni, które stratowały teren i zniszczyły większość krzewów. Odkopywanie skarbu ze względu na spóźnioną porę odłożono do poniedziałku. Na miejscu oznaczonem zaciągnięto podwójne warty. Do rozkopywania terenu zwołano 40 saperów. Por. Szczuruk, w razie znalezienia skarbu ma otrzymać 10 proc. jego wartości.

„Ilustrowany Kuryer Codzienny” z 21 listopada 1928



Dalsze poszukiwania skarbu w Modlinie.

Z Warszawy donosi (Bs):

W dniu wczorajszym władze wojskowe w Modlinie prowadziły w dalszym ciągu poszukiwania za ukrytemi skarbami. W obecności komendanta batalionu mostowego, pod kierownictwem por. rez. Szczuruka wykopano dół, głębokości kilku metrów, poczem zaczęto zapuszczać sondę. W pewnem miejscu sonda natrafiła na twardy grunt.

Przystąpiono do odkopania w tem miejscu ziemi i znaleziono jakieś fundamenty, bliżej nie określonego pochodzenia. Prace o zmierzchu przerwano, aby je wznowić w dniu dzisiejszym rano. W jednem miejscu natrafiono na szczątki spruchniałych kości ludzkich.

„Ilustrowany Kuryer Codzienny” z 22 listopada 1928



Skarbu w Modlinie jeszcze nie znaleziono.

Z Warszawy donosi (Bs):

Władze wojskowe w dalszym ciągu poszukują skarbów, ukrytych pod murami dawnego mostu w twierdzy modlińskiej. Wykopano szereg długich wąskich dołów, a nadto w rowach zbadano teren niżej położony dwoma świdrami żelaznemi. Popołudniu rozpoczęto kopać rowy na terenach dotykających bezpośrednio filarów mostu, jednakże prace te nie dały żadnego rezultatu, O zmierzchu zawieszono pracę, postanawiając je wznowić w dniu dzisiejszym.

„Ilustrowany Kuryer Codzienny” z 23 listopada 1928



W Modlinie jeszcze szukają skarbów.

(Telefonem od naszego korespondenta).

Warszawa, 23 listopada. (J)

Pogłoska o skarbach zakopanych w Modlinie, okazała się przynajmniej, jak dotychczas, nieprawdziwą. Nie pomógł nawet plan, posiadany przez por. rez. Szczuruka. Złota ani srebra pod filarami zburzonego przez Moskali mostu nie znaleziono.

Ponieważ plany zawiodły przeto komenda miasta w Modlinie, posiadając własne plany, podjęła poszukiwania w innem miejscu.

„Ilustrowany Kuryer Codzienny” z 25 listopada 1928

Historia i archeologia , , , , , Czytano 2 463 razy

Brak komentarzy do wpisu “Zakopany skarb złoty w twierdzy modlińskiej”

Zostaw odpowiedź

(wymagane)

(wymagany)


*