Strona główna » Medycyna » Męczące sny

Męczące sny

Męczące sny.

Jeden z dziennikarzy zapytał sławnego dziś w Nowym Jorku d-ra Freude, dyrektora sanatoryum, gdzie leczą bezsenność i „męczące sny”, skąd takie sny powstają i jak bywają leczone w jego zakładzie. Dr. Freude odpowiedział: Sny takie, podług mego zdania, są wyrazem strachu i niepokoju duszy, tajemnych pragnień, a wreszcie gorączkowego życia. Człowiek, który dużo myśli o swojej śmierci, choćby go ta myśl absorbowała silnie za dnia, przecie śnić o tem nie będzie. Gdyby atoli myśl taką lub inną z kategoryi przykrych i bolesnych myśli, usiłował odegnać, powróci właśnie w sennem marzeniu jako okrutna wizya, przyobleczona w akcyę dramatyczną. Strach i przerażenie, czy też niepokój, powinny być duchowo „przetrawione”, w przeciwnym razie wyładować się muszą w dręczących snach. Oto przykład: Ktoś widzi w rowie przy gościńcu potwornie okaleczałego trupa. Odwraca ze wstrętem głowę i usiłuje nie myśleć o tem, ale to wrażenie, którego „nie przetrawił”, niepokoi umysł. W mózgu wrażenie odbiło się i musi tam być obrobione. Wraca więc jako senne widziadło i często w tak dramatycznej akcji, że przeżywać każe śpiącemu najstraszniejsze męki. Meczące sny leczone są w tem sanatoryum częścią przez sugestyę i hartowanie woli, a gdy pacyent w pierwszym czasie sam opanować się jeszcze nie może, asystenci zakładu siadają u nóg pacjenta na łóżku, gdy ten śpi, i w chwili, gdy widzą, że pacyent porusza się niespokojnie, wtedy łagodnymi ruchami rąk wzdłuż twarzy uspokajają chorego. Mówi się też doń cichutko, jakoby się dziecku nuciło kołysankę. Często w sąsiednim pokoju każą grać na skrzypcach pianissimo. Muzyka działa kojąco na takich pacyentów.

„Głos Rzeszowski” z 3 września 1916

Medycyna , , Czytano 1 649 razy

Brak komentarzy do wpisu “Męczące sny”

Zostaw odpowiedź

(wymagane)

(wymagany)


*