Strona główna » Z życia codziennego » Fabrykacja herbaty

Fabrykacja herbaty

FABRYKACYA HERBATY.

Sądzicie szanowni czytelnicy, że tylko Chiny są ojczyzną herbaty, że tylko tam roślina ta, której kwiat zgotowany służy nam jako zdrowy, przyjemny i miłą wonią pokrzepiający napój, że artykuł ten w handlu bardzo ważną odgrywający rolę jest wyłączną własnością państwa Niebieskiego i jego długowarkoczych mieszkańców. – Gdzie tam! – I w naszym grodzie produkują herbatę, wprawdzie cokolwiek gorszą, odznaczającą się zupełnie odmienną wonią, barwą i smakiem, ale za to też tańszą, boć przecież nie każdy może kupić dobrą herbatę u Czaczkesów, lub u p. Landaua.

Fabrykacya sztucznej herbaty odbywa się w następujący sposób:

Po jedno – często dwurazowem przegotowaniu lepszej sorty herbaty, używanej w domach zamożniejszych i bogatszych składają sługi lub kucharki mokre liście na miseczce lub blaszce (nie zawsze wzorowej czystości) i suszą takowe w piecu (pełnym kurzu i starych brudnych łachów). Nazbierawszy cały worek tej herbaty, sprzedają ją handełesom za kilka lub lub kilkanaście centów, a ci znowu z małym zyskiem odsprzedają całymi worami fabrykantom.  Gdyby ci herbatę tę w tym samym stanie, nie poddając jej żadnej metamorfozie, w sklepach podrzędnych konsumentom sprzedawali, nie byłoby nic złego; byłaby to wprawdzie herbata najpośledniejszego gatunku, przegotowana, nie zawierająca ani śladu roślinie tej właściwego olejku, nadającego jej ten miły a orzeźwiający zapach, ale przynajmniej nieszkodliwa. – Ba, ale nie miałaby żadnej, albo co najwięcej jasnożółtą barwę. „Co mi to za herbata, woła lud głupi, która ma kolor słomy, (właściwa barwa lepszego gatunku herbaty) ciągnie i ciągnie i jeszcze nie naciągnęła, to czysta woda!”

Fabrykanci, którym dobro ogółu leży na sercu, uznając słuszność tych narzekań długo zastanawiali się nad tem, czy by nie można zapobiedz wyrządzeniu krzywdy biednemu ludowi i zamiast złej, dobrej dostarczyć mu herbaty. Nic łatwiejszego. Jeżeli wełnie, która przecież jest całkiem biała lub włosom siwiejącym można nadać barwę ciemną. ba nawet zupełnie czarną, dlaczegóżby i herbaty nie można pofarbować na czarno? Nie wymaga to nawet wielkiego zachodu, nie potrzeba żadnej machiny parowej, którą inni fabrykanci posługiwać się muszą. Oto bierze się trochę przepalonego cukru, nieco cykoryi i inne domieszki, stanowiące wyłączną tajemnicę producentów herbaty, miesza się tak długo rękami brudnemi, aż listki przegotowanej herbaty przybierają śliczny ciemny kolor. – Ale nie na tem koniec, wszak zapach mieć musi No wielka rzecz! droguerye mają mnóstwo essencyi najrozmaitszego smaku i zapachu; kilka kropel wystarczy, aby nadać woń całemu worowi sztucznej herbaty. Ot i herbata gotowa Pakuje się ją do pięknych pozłacanych i posrebrzanych papierków, przylepia się etykiety rosyjskie w Brodach drukowane i sprzedaje się uszczęśliwionemu ludowi jużto funtami, jużto za kilka lub nawet za 1 cent, ale przyznać należy zawsze po cenie bardzo umiarkowanej.

Gdyby jednak lud nasz wiedział, jak często nabawia się choroby, pijąc ten obrzydliwy trunek, gdyby się przypatrywał z jakich miejsc tę herbatę zbierano (ze śmietnisk), na jakich brudnych naczyniach suszono i jaką obrzydliwą masą zabarwiano, nie wziąłby jej zapewne nawet zadarmo i wolałby się napić ciepłej wody zabarwionej cokolwiek czystem mlekiem, aniżeli tej trucizny.

Fabrykacyi herbaty i jej szkodliwym skutkom możnaby łatwo kres położyć. Do tego jednak musiałyby się przyczynić dwa czynniki: Przedewszystkiem zwrócilibyśmy się z prośbą do czcigodnych gospodyń, jako samowładczyń swoich królestw, by nieograniczoną swoją władzą wpłynęły na służące i kucharki, czyli poprostu absolutnie im zakazały zbierania i suszenia przegotowanej herbaty i kupowały więcej mięsa z kośćmi, aby sługi sprzedawaniem tychże powetowały sobie poniesioną stratę. – Z drugiej strony byłoby rzeczą słuszną, aby powołane organa sanitarne położyły tamę rzemiosłu fabrykantów herbaty.

B. B.

„Gazeta Brodzka” z 1 kwietnia 1896

Z życia codziennego , , , , , , , Czytano 779 razy

Brak komentarzy do wpisu “Fabrykacja herbaty”

Zostaw odpowiedź

(wymagane)

(wymagany)


*