Strona główna » Prawo, Śmieszne » Apelacja

Apelacja

Tok instancyj według dawnej procedury węgierskiéj.

Węgrzy dostarczają. Niemcom od dawna materyału do mniej lub bardziéj dowcipnych anegdot. Jur. Ztg. opowiada miedzy innemi następującą: W czasach, gdy na Węgrzech najgłówniejszą karą były kije, skazał sędzia Janosza, złodzieja koni na 50 kijów, pouczając go zarazem, że może apelować do wyższej instancyi. Janusz apeluje, a sędzia przyjął apelacyą sumiennie do protokołu, zanim jednak wypuścił skazanego, kazał mu wymierzyć 50 plag, na które skazany został. Po egzekucyi przedłożył akta drugiéj instancyi, która karę na 25 plag zniżyła. Gdy ta decyzja nadeszła, sędzia zakomunikował skazanemu tę pocieszającą nowinę, odczytał mu wyższa decyzyą i zawezwał go, aby się znowu na ławie położył w celu otrzymania tej złagodzonej kary. Protesty nie pomogły, decyzja apelacyjna wykonaną została, a oskarżony był tak roztropnym, iż już nie odwoływał się do III instancyi.

„Przegląd sądowy i administracyjny” z 21 lipca 1880

Prawo, Śmieszne , , , , , Czytano 1 145 razy

Brak komentarzy do wpisu “Apelacja”

Zostaw odpowiedź

(wymagane)

(wymagany)


*