Strona główna » Radio » Telegraf bez drutu z Ameryki do Europy

Telegraf bez drutu z Ameryki do Europy

Telegraf bez drutu z Ameryki do Europy.

Telegramy niedawno doniosły, że połączenie Europy z Ameryką za pomocą telegrafu bez drutu, stało się wreszcie rzeczą dokonaną. Marconi zajmował się tą sprawą od dłuższego czasu, a mianowicie od 23. września b. r. urządziwszy jedną stacyę w Galway, na zachodniem wybrzeżu Irlandyi, drugą zaś w miejscowości portowej Glace w Nowej Szkocyi, po drugiej stronie oceanu Atlantyckiego. Po zaprowadzeniu tego połączenia pomiędzy Ameryką i Europą, system Marconiego po raz pierwszy wszedł na tory praktycznego zastosowania na wielką skalę. Dotąd system ów służył głównie do łączenia punktów, których w inny sposób nie można było połączyć, n. p. okrętów na pełnem morzu pomiędzy sobą, albo okrętów i lądu stałego. Ale porozumiewanie się to zawodziło często, gdyż przyrządy, umieszczone na okrętach, posiadały zbyt mały promień działania. Jeżeli tedy oddalenie okrętu od lądu jest większe, niż promień działania przyrządu, to wysłanie depesz może odbywać się w następujący sposób.

Ażeby system telegrafowania bez drutu zastosować do regularnego ruchu, trzeba było przedewszystkiem znacznie powiększyć promień działania przyrządu na stacyi. Przedsięwzięto próby i już w styczniu r. b. można było wysłać z Paryża do Berlina depeszę. Później powiodło się nawet pokonać odległość 2000 kilometrów. Ale posyłanie depesz telegrafem bez drutu stało się prawdziwym tryumfem techniki.

Jak Marconi zapewnia, depesze wysłane telegrafem bez drutu, będą o wiele tańsze, niż depesze kablów nadmorskich. Ta okoliczność jest bardzo ważną. Towarzystwa kablowe będą musiały zniszczyć swe taryfy. A jeżeli system Marconiego odpowie wszelkim wymaganiom, w takim razie kable podmorskie staną się zbytecznemi.

Okręt wysyła depeszę na chybił trafił. W razie, gdy jaki inny okręt z przyrządem znajduje się w promieniu działania, naówczas ten drugi okręt podaje depeszą dalej, aż wreszcie, bądź za pośrednictwem trzeciego lub więcej okrętów, wiadomość dostaje się do stacyi lądowej. W przeciwnym razie depesza oczywiście ginie. Podanie depeszy w dalszą drogę przez następny okręt, poznaje okręt poprzedni w ten sposób, że własną depeszę sam otrzymuje napowrót.

„Goniec Polski” z 26 listopada 1907

Radio , , Czytano 3 162 razy

Brak komentarzy do wpisu “Telegraf bez drutu z Ameryki do Europy”

Zostaw odpowiedź

(wymagane)

(wymagany)


*