Archiwum miesięcy: Marzec 2015

Wiek ptaków

26 marca 2015

Wiek ptaków, dochodzący czasem bardzo znacznej wysokości, jest zawsze jeszcze przedmiotem sporu między przyrodnikami. Najdłużej podobno żyć może łabędź; twierdzą, że do 300 lat. Przyrodnik Knauer opowiada, że widział kilka sokołów, z których jeden miał 162 lat. Także sępy i orły żyją bardzo długo. W r. 1819. zdechł orzeł bielik, który był w r. 1715., a zatem przed 104 laty schwytany, i oczywiście w porze schwytania kilka lub kilkanaście lat już liczył. Białogłowy sęp, którego w r. 1706. schwytano i który następnie w klatce ogrodu Schönbruńskiego był chowany, zdechł dopiero w r. 1824., przeżył zatem w niewoli 118 lat. Także papugi żyją po 100 lat i więcej. O ptakach błotnych twierdzą zaś, że życie ich równa się życiu kilku generacyj ludzkich. Kruki bywają także stuletnie, sroki natomiast, trzymane w niewoli, nie żyją dłużej nad 20-25 lat. Kura dochodzi 15-20 lat, jeśli ją przedtem nie upieką – gołąb do lat dziesięciu, małe ptaki śpiewające zaś od lat 8 do 18 najwyżej.

„Łowiec” z 1 lipca 1889

Nowoczesna Sodoma

26 marca 2015

Nowoczesna Sodoma.

Ludzie, strzegący moralności, jak oka w głowie, nazywają niekiedy Paryż „nowoczesnym Babilonem”, piętnując tem mianem nietylko różnobarwność i „różnojęzyczność” stolicy francuskiej, ale także jej życie rozwiązłe, przypominające życie, jakie ongi toczyło się w mieście Sardanapalów i Nabuchodonozorów. Francuzi, dumni ze swego Paryża, gniewają się na podobną opinję i dowodzą, że Paryż jest istotnie najgwarniejszem, najruchliwszem, najbłyskotliwszem miastem w Europie, ale pod względem moralności nietylko nie jest gorszem od wielu miast innych, lecz przeciwnie, znacznie je nawet przewyższa.

Spór to nie do rozstrzygnięcia: faktem jest to jednak, że jeśli mowa o zepsuciu wielkomiejskiem, to ani Paryż, ani żadne inne miasto europejskie nie może pójść w porównanie z Nowym Jorkiem, o którym wszyscy, którzy to miasto zwiedzili, stanowczo twierdzą, że bez przesady można je porównać do owych dwóch miast palestyńskich, które zniszczył ogień z nieba i jako przestrogę ku wiecznej rzeczy pamiątce pozostawił jeno ślad po nich w postaci morza Martwego.

Zepsucie moralne dochodzi w Nowym Jorku do takiego rozpasania, iż nietylko mówi się o niem jawnie i bez najmniejszych osłonek, jak o chlebie powszednim, ale staje się ono nawet hasłem wyborów do zarządu miejskiego. Czytaj dalej…

Eksport niemieckich lisów do Anglii

26 marca 2015

„Madę in Germany.” Napis taki noszą wyroby niemieckie przeznaczone na eksport za granicę. Coraz więcej towarów z takimi napisami można widzieć w Anglii i niepodobna przewidzieć jak daleko zajdzie konkurencya towarów niemieckich w Anglii. Synów Albionu na każdym kroku w handlu i przemyśle podbijają wyroby niemieckie tak dalece, że nawet podobizny królowej Wiktoryi sprzedawane w Anglii z okazyi jubileuszu, jak się okazało, były robione w Niemczech. Nie dość na tem. Wielka Brytania zmuszona jest importować ztamtąd „artykuł” niebywały… lisy. Jak wiadomo, polowanie na lisy jest zawodowym sportem Anglików, któremu się oddają od czasów niepamiętnych. Cóż, kiedy już lisów zabrakło. Wiec trzeba sprowadzać je z Niemiec, niezbyt nawet drogo, bo po 10-15 marek od sztuki; lecz lisy niemieckie jak się okazuje, niewiele warte. Lis angielski biegnie prosto przed siebie, dopóki psy go nie złowią: lis niemiecki kołuje, co zmniejsza znacznie przyjemność polowania par force.

„Łowiec” z listopada 1897

Dziesięć praktycznych przykazań dla niewiast

26 marca 2015

Dziesięć praktycznych przykazań dla niewiast.

1. Gospodyni, żono, zważaj, aby twemu mężowi dom był przyjemny i miły! Gdy w domu będzie się czuł szczęśliwy, nie pójdzie do karczmy. Czyste mieszkanie i przyjemnie uśmiechnięta żona – czyż nie miałoby to zastąpić brudnej, zadymionej karczmy?

2. Bądź zawsze przyjemna i wesoła, bądź słońcem domowem.

3. Gdy mąż zmęczony wróci od pracy, nie dręcz go wyliczaniem błahych domowych trosk.

4. Przygotowuj wracającemu do domu punktualnie jedzenie!

5. Gotuj dobrze! Bo gdy mu w domu jedzenie smakować nie będzie, chętniej pić będzie w karczmie.

6. Obchodź się z solą, pieprzem i korzeniami bardzo oszczędnie! Bo one drażnią podniebienie i pobudzają chęć do picia.

7. Gotuj często jarzyny, potrawy z jaj, ale przedewszystkiem dużo mleka i owoców.

8. Okazuj zainteresowanie się wszystkiem, co twojego męża zajmuje! Słuchaj go chętnie, gdy o swoich interesach opowiada, omawiaj, jeśli to lubi, polityczne i zwykłe dzienne wydarzenia.

9. Gdyby mąż twój przyszedł kiedy podpiły do domu to – milcz, milcz, milcz! Rób mu wyrzuty dopiero, gdy będzie trzeźwy i to czyń z cierpliwością!

10. Czytaj wraz z mężem wieczorem lub przynajmniej w niedzielę dobrą gazetę lub dobrą książkę!

„Rodzina. Pismo poświęcone wychowaniu i nauce domowej.” z 2 sierpnia 1914

Nie kitujcie okien

26 marca 2015

Nie kitujcie!

Od jednego z lekarzy otrzymujemy następujące sezonowe refleksye: Z nastaniem mrozów gospodynie nasze rozpoczynają na seryo myśleć o zimie, przy czem wielki zazwyczaj nacisk kładzie się na stosowne „zaopatrzenie” pomieszkania. Polega ona głównie na tem, że zamyka się powietrzu wszelki przystęp do pomieszkania. W pierwszym więc rzędzie zakitowuje się szpary w oknach, lub też zakłada się je wełnianymi wałkami. Kto ma choć odrobinę pojęcia o hygienie, pojmie , jak nieroztropny ów dawny – co prawda – zwyczaj. Wiadomo przecie, że bodaj najważniejszym warunkiem zdrowia jest powietrze, ile możności, czyste. Ponieważ w zimie przebywamy w pomieszkaniu nierównie więcej, niźli sub Jove, należałoby więc tem troskliwiej starać się o odświeżenie atmosfery naszych pokojów. Zamiast tego jednak, jak widzimy, robi się wszystko, co możliwe, aby zamknąć konieczną w tym celu komunikacyę powietrza pokojowego z zewnątrz.

Wprawdzie wobec nizkiej temperatury atmosferycznej wymiana ta energiczniej niż w lecie, odbywa się już za pośrednictwem ścian, o ile są suche, praktyka jednak pouczyła dotąd każdego, iż ów przewiew nie wystarcza. Dajcież panie więc spokój kitowaniem okien; nie narzekajcie na niedokładną robotę stolarską i nie próbujcie jej naprawiać; pamiętajcie, że szczelinami wpływa z chłodnym prądem powietrza w przebytki mieszkalne zdrowie dla nas i naszych rodzin, dla dzieci przedewszystkiem, które w zatęchłej atmosferze nieodwietrzanych pokojów muszą marnieć i nabierać skłonności do zabójczych chorób.

„Słowo Polskie” z 14 listopada 1896

Spadochron 1887

26 marca 2015

We Walkill, w Ameryce Północnej, skutkiem stawionego zakładu fabrykant papieru zeskoczył z rozpiętym silnym parasolem w ręku z komina fabrycznego, mającego 164 stóp wysokości. Dobrze widać obliczył siłę unoszącego go parasola, gdyż nic mu się nie stało; – wpadł tylko w rzekę, z której go zaraz wyciągnięto i wygrał ten zakład karkołomny.

„Wielkopolanin” z 15 marca 1887

Lekcje języków przez telefon

26 marca 2015

Lekcye języków przez telefon.

W Peszcie istnieje, jak wiadomo, pierwsza w państwie austryackiem gazeta telefonowa, Telephon-Hirmondo; redakcya tego dziennika urządziła obecnie dla swych abonentów lekcye języków obcych – przez telefon. Na stacyi centralnej Telephon-Hirmondo o oznaczonej godzinie nauczyciel danego języka ma wykład, którego słuchają abonenci, siedząc wygodnie w domu. Chwilowo odbywają się te lekcye telefonowe w języku francuskim, angielskim i włoskim.

„Wędrowiec” z 25 grudnia 1897

Olbrzymi rekrut

26 marca 2015

Olbrzymi rekrut.

Przed komisją asenterunkową w Paryżu stawał niedawno olbrzym nazwiskiem Hugo, urodzony w Pyrenejach, którego wzrost wynosił 2.29 mtr. Aczkolwiek zbudowany był jak atleta, komisja uwolniła kandydata od służby wojskowej, ponieważ musianoby sporządzać dla niego specjalne trzymetrowe łóżko i osobne mundury. Prócz tego trudno byłoby użyć go w służbie wojskowej, bo głową wystawałby znacznie ponad szeregi.

„Dziennik Polski” z 2 lutego 1904

Za niewypłacanie zarobków gotówką

26 marca 2015

Za niewypłacanie zarobków gotówką

Sąd Pokoju w Białymstoku skazał współwłaścicieli fabryki sukna i koców Cytronów w Supraślu na 1 miesiąc bezwzględnego wiezienia za uporczywe wypłacanie robotnikom zarobków w bonach żywnościowych do kooperatyw zamiast w gotówce.

„Lech. Gazeta Gnieźnieńska. Codzienne pismo polityczne dla wszystkich stanów” z 6 kwietnia 1928

Torpedy na raty

26 marca 2015

Torpedy na raty.

Uchwała parlamentu greckiego, aby rząd zakupił torpedy na raty, wywołała homeryczny śmiech w całej Europie. Jeden z dzienników niemieckich żartując sobie z tej uchwały, zamieszcza następujący inserat: „Torpedy na raty! Za złożeniem 1 zł. jako pierwszej raty otrzyma każde porządne państwo jeden torped najnowszej konstrukcyi. Spłata dalszych rat zależy od umowy. Torpedy nieeksplodujące przyjmują się napowrót.”

„Gazeta Lwowska” z 20 sierpnia 1877

Następna strona »