Wpisy otagowane jako Wilno

Samozwańczy inżynier wybudował 50 km nasypu kolejowego

12 sierpnia 2009

Samozwańczy inżynier wybudował 50 km nasypu kolejowego
Kwity bez pokrycia na 50 000 zł

Wilno (Tel. wł.). W dniach ostatnich ujawniono tutaj niesłychaną wprost aferę kryminalną, dowodzącą zarówno niezwykłej bezczelności jej „bohatera” – oszusta, jak i bezgranicznej naiwności osób, które padły ofiarą naciągacza.

Przed dwoma miesiącami na stację Jaszuny przybył elegancki gentleman i, podając się za inżyniera kolejowego, rozpoczął werbunek chłopów do robót ziemnych przy budowie odcinka „nowej” linji kolejowej. Na polecenie „p. inżyniera” kilkuset chłopów kopało już wkrótce rowy i wznosiło nasypy wzdłuż istniejącego toru kolejowego z Wilna do Lidy, rzekomo w celu położenia drugiej pary szyn. Wypłaty tygodniowe uskuteczniał „pan inżynier” przy pomocy kwitów z pieczątką dyrekcji kolejowej. Okoliczni sklepikarze chętnie – za potrąceniem wysokich procentów – przyjmowali te kwity, by je później wymienić w dyrekcji kolejowej na brzęczącą monetę. Sam „pan inżynier” godnie podtrzymywał prestige swego wysokiego urzędu i na kredyt brał towary wszelkiego rodzaju, gdzie się tylko dało, na sumy, sięgające kilku tysięcy złotych. Przez dwa miesiące prowadzono regularnie prace i wybudowano aż 40 kilometrów nasypu. Sklepikarzom zebrało się już jednak kwitów na kilkanaście tysięcy zł, wobec czego jeden z nich udał się do dyrekcji kolejowej w Wilnie żądając wymiany bonów na gotówkę. Rzecz prosta, że oszustwo wyszło wtedy na jaw. Żadnego „inżyniera” na roboty ziemne nie delegowano, nie było też bynajmniej projektu układania drugiego toru z Wilna do Lidy. Zanim jednak policja wdrożyła śledztwo, „pan inżynier” uciekł bez śladu, zostawiając kilka tysięcy długów, i „kwitów” na 30,000 zł.

Po śladach oszusta policja zawędrowała do Landwarowa, gdzie „pan inżynier” zdołał znów zwerbować sporą liczbę robotników i przystąpił „do budowy toru kolejowego Wolno-Grodno”. Zdążył już usypać kilka kilometrów nasypu. Jak się okazało, samozwańczy inżynier zdołał wprowadzić w błąd nietylko chłopów, ale i urzędników kolejowych, którzy mu udzielali wszelkiej pomocy w jego „odpowiedzialnej pracy”. W rezultacie udało się policji przyłapać oszusta w Rudziszkach. Pomysłowym naciągaczem okazał się Zygmunt Węgorski z Lublina, kilkakrotnie już karany za oszustwa.

„Dziennik Poznański” 3 sierpnia 1930

Wilno najtańszym miastem w Polsce, a Polska najtańszym Państwem

10 sierpnia 2009

Wilno najtańszym miastem w Polsce, a Polska najtańszym Państwem

Według ostatnich danych G. U. S. ceny detaliczne artykułów żywności nadal utrzymują się na najniższym poziomie na Ziemiach Wschodnich. Wilno, z pośród większych ośrodków jest najtańszym miastem w Polsce. Najdroższym byłaby Gdynia. Podczas gdy w Wilnie kilogram chleba żytniego kosztuje 30 gr. w Gdyni 37 gr. Za litr mleka płacono w Wilnie 19 gr. w Gdyni 24 gr. Masło na wybrzeżu morskim kosztowało 3.20, jaja 10 gr. sztuka, mięso wołowe 1.40, wieprzowe 1.60, ziemniaki 10 gr., w Wilnie ceny za te artykuły kształtowały się następująco: masło 3.20, jaja 7 gr. sztuka, mięsa wołowe 1.10, wieprzowe 1.35, ziemniaki 6 gr. za kilogram.

Wskaźniki kosztów utrzymania i kosztów żywności w niektórych krajach ukształtowały się w pierwszym półroczu br. następująco: Polska (Warszawa) 51.9, Anglia (509 miast) – 93, Belgia (59 miast) – 86.1, Czechosłowacja (Praga) – 80.3, Estonia (Tallin) – 85, Francja (Paryż) – 134.9, Holandia (Amsterdam) – 79, Japonia (Tokio) -101.5, Jugosławia (Belgrad) – 82, Litwa (104 miast) – 46.9, Łotwa (Ryga) – 95, Niemcy (72 miasta) – 80.4, Norwegia (31 miast) – 98.2, U. S. A. (51 miast) – 76.5, Szwajcaria (34 miasta) – 82,8, Węgry (Budapeszt) 76.4, Włochy (50 miast) – 93,5.

Z tego wynika, że na przyjazd na Targi północne i pobyt nawet kilkudniowy w Wilnie może sobie pozwolić nawet przeciętnie zarabiający obywatel. Wilno jest nadto wybitnie turystycznym miastem. Spodziewany jest duży zjazd na tegoroczne wznowione IV-te Targi Północne w Wilnie, rozlokowano na nowym 7-hektarowym terenie.

„Dziennik Ostrowski” z 7 września 1938