Strona główna » Stare anegdoty » O innych nacjach i krajach – 6 anegdot z lat 1868-1920

O innych nacjach i krajach – 6 anegdot z lat 1868-1920

Odwaga.

Za czasów wojen Napoleona I., kiedy Francuzi dużo niemieckich miast zajmowali, w jedném takiém mieście zeszli się mieszczanie na radę, co czynić wypada. Po dłuższych mowach pewien Niemiec tak się odezwał: „Moi drodzy! Nieprzyjaciel albo przyjdzie, albo nie. Zróbmy tak, jak tego wymaga obowiązek ojczyzny. Jeżeli Francuz przyjdzie, spokojnie się poddamy, a jeżeli nie przyjdzie, będziemy się bronić do ostatniéj kropli krwi.” Ta rada wszystkim się mocno spodobała.

??? 1883


Komisja rozbrojenia wydała orzeczenie, że karabin bez zamku, lub zamek bez karabinu nie jest bronią i nie ulega wydaniu.
Stowarzyszenie uczestników wojny – „Schinderhannes” podzieliło swe karabiny.
W Krähwinkel przedłożyło Francuzom 25.000 karabinów bez zamków a w Oberschilda 25.000 zamków bez karabinów i otrzymało oczywiście wszystko to z powrotem.

„Szczutek” z 1 listopada 1920


NA FRONCIE CZESKIM

Ty Kluku zatracony! Czemu sem poddajesz do niewoli?
- Ano, ja sem wolę być przez pięć minut tchórzem, jak przez całe życie nieboszczykiem.

„Szczutek” z 14 stycznia 1920  


Jeden pastor Metodystów w Ameryce, dał podczas kazania swój kapelusz, aby weń zbierano składkę na dobroczynne cele. Gdy mu znów próżny kapelusz zwrócono, wykrzyknął: „Chwała Bogu Najwyższemu, że w takiém towarzystwie przynajmniej jeszcze mój kapelusz został zwrócony!”

„Zwiastun Górnoszlązki” z 28 lutego 1868


Przesłanie trzewików telegrafem.

Wieśniak pewien we Francyi odebrał list od syna swego, który służył w Krymie. Powodzi mu się dobrze, tylko na brak obuwia narzeka i prosi ojca, żeby mu nowe trzewiki przy pierwszéj sposobności przesłał. Ojciec każe robić nowe trzewiki i myśli, jakby je przesłać. Wreszcie przychodzi mu do głowy, że do tego są telegrafy. Przylepia więc adres na trzewikach i zawiesza je na najbliższym słupie telegraficznym u haczyka, na którym się drut wspiera. Niebawem przechodził tamtędy strażnik od telegrafu a ujrzawszy zawieszone nowe trzewiki, zdjął je i wzuł na nogi, a swoje stare i podarte natomiast zawiesił. Nazajutrz wraca chłop ciekawy, czy trzewiki już odeszły, a znalazłszy w ich miejscu podarte, nie mógł się wydziwić, że mu tak spiesznie syn stare obuwie odesłał.

„Zwiastun Górnoszlązki” z 24 kwietnia 1868


W jednej z węgierskich wiosek zapaliły się sadze w kominie; z trudnością tylko można była przystąpić do ratunku – z powodu braku drabiny na dachu. Niedługo po tem wypadku w innej części wioski, gdzie gospodarz dawał na to baczenie, aby drabina była na domie w razie Boże broń! ognia, zdarzył się następujący wypadek: Pewnego dnia obudził gospodarza krzyk gospodyni: „Dla Boga! nieszczęście….”
„Co się stało?”
„Szynki z komina ukradli.”
„Jakim sposobem?”
„Po drabinie.” -

Tak źle, tak niedobrze; rzecz tę przedstawiono pod rozwagę urzędu autonomicznego, który po długich debatach orzekł: Po pierwsze jeżeli się sadze palą, powinna być drabina; po drugie jeżeli się szynki wędzą, niepowinna być drabina.

„Zwiastun Górnoszlązki” z 9 grudnia 1869


Uwaga: Dla części anegdot z niniejszego zbioru brak podanych dokładnych źródeł; na początku ich gromadzenia jeszcze tego nie zapisywałem.

Stare anegdoty , Czytano 382 razy

Brak komentarzy do wpisu “O innych nacjach i krajach – 6 anegdot z lat 1868-1920”

Zostaw odpowiedź

(wymagane)

(wymagany)


*